Jeśli zamierzacie zainwestować w nadchodzący DLC do Grand Theft Auto IV i zastanawialiście się, czy dane wam będzie jeszcze spotkać starego, dobrego Niko, to spytajcie o to Jeronima Barrerę, zastępce prezesa do spraw związanych z produkcją gier przez Rockstar Games. A właściwie nie musicie się pytać, gdyż zajął się tym już serwis MTV Multiplayer. Na pytanie, czy na potrzeby The Lost and Damned nagrane zostały nowe kwestie dialogowe z udziałem Michaela Hollicka, Barrera dał dość jednoznaczną odpowiedź:
Jasne, że nie!
Niko pojawia się jedynie podczas dialogu między dwoma postaciami i nazwany jest tutaj "Słowiańskim sk****synem". Będzie dane nam także spotkać się z Bellickiem przy okazji wykonywania misji. w której Niko zostaje przedstawiony Playboyowi X.
Najbardziej jednak dziwi agresywna reakcja prezesa na pytanie redaktora. Czyżby miała z tym związek niedawna sytuacja, kiedy to Michael Hollick skarżył się na łamach The New York Times, jak to mało kasy otrzymał za pracę przy GTA IV? Dyskusja już na dobre rozgorzała w sieci, ja natomiast zapraszam do produkowania się w komentarzach :) |