Gość

Rejestruj

 






GTA V · PC
~104zł


Iron Squad - Spolszczenia gier


GTAGames.nl
GTANF
iGrandTheftAuto
GTA.cz




Odcinek 9
napisany: 31.03.2006 · dodał: sdr
kategoria: gta story 2 · komentarzy: 11 · wyświetleń: 4236
Z wewnętrznej kieszeni mojej marynarki wyjąłem telefon. Zawahałem się, lecz w końcu zacząłem kolejno naciskać klawisze. Przyłożyłem aparat do ucha i wyczekiwałem w napięciu.
- "Dodzwoniłeś się do Mike'a Forelli. Nie mogę w tej chwili odebrać..."
Rozłączyłem się. Pewnie miał wyłączoną komórkę. Może i tak lepiej, w sumie nie jest to chyba odpowiedni moment na tego typu rozmowę. Stewardessa stanęła na środku przejścia i wygłosiła dobrze znany wywód z zakresu bezpieczeństwa. Samolot zaczął kołować. Wjechał na pas startowy i rozpędził się, by już po chwili znaleźć się w powietrzu. Byłem zmęczony wydarzeniami ostatnich kilkunastu godzin. Szybko zasnąłem...

Nad ranem

Po jakichś pięciu godzinach obudziłem się. Ktoś przeszedł obok i niezdarnie się o mnie otarł. Z głośników dochodził głos kapitana. Podchodziliśmy do lądowania, zapiąłem pasy. Po dwudziestu minutach, znajdowałem się już w hali terminalu Francis International Airport. Odebrałem swoje bagaże i udałem się do głównych drzwi. Gdy wyszedłem na zewnątrz przystanąłem. Rozejrzałem się dookoła, rzuciłem okiem na miasto, na spowite mgłą wzgórza Shoreside Vale. Przed moimi oczyma roztaczał się widok jaki pamiętałem sprzed wyjazdu, zupełnie jak gdyby czas się zatrzymał. Ale nie. To nie było już to samo Liberty, które zostawiłem parę dni temu. Nie ma już Chris'a, sprawy wciąż nie załatwione, po co wracać do Lips'a? Ruszyłem w stronę parkingu, na którym zostawiłem Stallion'a. Walizkę wrzuciłem na tylne siedzenie i wskoczyłem za kierownicę. Powoli sunąłem słabo oświetlonym mostem na Staunton. Postanowiłem coś zjeść. Na jednym ze skrzyżowań kupiłem świeże wydanie "Liberty Tree" i zajechałem do pobliskiej restauracji. Zamówiłem co nieco, rozłożyłem gazetę i zacząłem czytać. Już na drugiej stronie pewna notatka przykuła mój wzrok.
- O cholera! – krzyknąłem, po czym zacząłem czytać: "Wczoraj, późnym popołudniem przed bistro w St. Mark's eksplodował samochód lokalnej szychy – Mike'a Forelli. Policja jeszcze nie ustaliła kto był zamachowcem, ani co doprowadziło do całego zdarzenia. Z nieoficjalnych źródeł dowiadujemy się, że za śmiercią tego znanego w przestępczym półświatku gangstera, może stać ktoś z rodziny Leone (...)".
Teraz, to już na pewno nie miałem po co wracać do mieszkania. Szef pewnie już tam na mnie czeka z naładowaną pukawką w ręce. Wyrok zapadł, muszę trzymać się z dala od Portland. Szybko wstałem i nie czekając na realizację zamówienia wyszedłem z lokalu.

Pojechałem do Rockford i wynająłem za parę groszy ciasny pokoik na poddaszu. Miał mi posłużyć za tymczasową kryjówkę. Kolejne kroki skierowałem w stronę Ammu-Nation, broni nigdy za wiele :) Wróciłem po godzinie "obładowany" sprzętem i z pustym portfelem. Karty wolałem nie używać żeby nikt mnie nie namierzył. Jednak cała ta ostrożność nie przyniosła spodziewanych efektów. Gdy poszedłem wziąć prysznic, w pokoju rozdzwonił się mój telefon. No tak, w końcu numeru nie zmieniałem... Zignorowałem tą próbę i wszedłem z powrotem do łazienki. Osoba po drugiej stronie linii wyraźnie nie dawała za wygraną. To nie mogła być pomyłka. Odebrałem.
- Słucham.
- Matthew Carter? – odezwał się gruby, męski głos w słuchawce.
Zapadła cisza. Po chwili jednak zdecydowałem się podjąć rozmowę.
- Taaa... – i moje ulubione – A bo co?
- Wiesz, że u Forellich masz przesrane? Słyszeliśmy trochę o twoich dokonaniach i proponujemy współpracę.
- A ktoś ty? I w czyim imieniu tu dzwonisz?
- To na razie jest bez znaczenia. Kto wie czy wkrótce wszystko nie stanie się jasne. Jesteś zainteresowany?
- Może...
- Bądź za 30 minut w tej samej restauracji, w której miałeś zjeść dziś śniadanie.
Znowu zrobiło się cicho. Po chwili rozmówca rozłączył się, a ja jeszcze przez moment wsłuchiwałem się w głuchy ton dobiegający ze słuchawki. Chyba nie miałem wyjścia. Albo wezmę tą robotę, albo będę musiał zniknąć z miasta...

Spojrzałem na zegar. Kilka sekund brakowało do 11:26. Miałem trochę czasu, więc wróciłem pod prysznic. Gdy byłem już odświeżony, zabrałem kluczyki z auta, nabiłem spluwę i wyszedłem przed budynek. Rozejrzałem się podejrzliwie po ulicy, a następnie wsiadłem do wozu i pojechałem w okolice Bedford Point. W restauracji było całkiem luźno. Usiadłem przy tym samym stoliku co rano. Zastanawiałem się kto mógł mnie obserwować i czego chce. Po chwili jednak, zjawił się kelner i przerwał moje rozmyślania.
- Dzień dobry. Czy pan Carter?
- Tak, to ja. – odpowiedziałem niepewnie.
- Ktoś kazał to panu przekazać. – powiedział, po czym wręczył mi egzemplarz "Liberty Tree", który zostawiłem tu dziś rano. Z początku nie rozumiałem o co chodzi. W nadziei, że tajemniczy rozmówca zaraz się pojawi, rozłożyłem gazetę. Nagle coś z niej wypadło. Była to mała, złożona na pół karteczka. Schyliłem się, aby ją podnieść.

CDN
  Powiadom znajomego Wydrukuj tekst

iron666
napisany 22.10.2007 o godzinie 20:05
zobacz profil autora
zapewne teraz Carter będzie pracował dla Leone:)) (wreszcie przejdzie na dobrą strone)
Kisielek
napisany 07.06.2007 o godzinie 10:32
zobacz profil autora
ciekawe dla kogo będzie pracował carter :P..? dowiem się w następnym xD
wylie
napisany 04.06.2007 o godzinie 20:36
zobacz profil autora
najs
maros
napisany 17.03.2007 o godzinie 12:15
zobacz profil autora
moze być
Maher
napisany 26.12.2006 o godzinie 16:48
zobacz profil autora
ciekawe co to za karteczka... :)
dvl
napisany 03.11.2006 o godzinie 23:57
zobacz profil autora
To na pewno jest ktoś z rodziny Leone. :]
tommypl
napisany 01.10.2006 o godzinie 08:34
zobacz profil autora
albo dla Sindcacco's
lejeklejek
napisany 09.07.2006 o godzinie 10:33
zobacz profil autora
Może i tak.
sicko
napisany 05.06.2006 o godzinie 20:16
zobacz profil autora
sdr to powinien wiedzieć
Toni
napisany 09.04.2006 o godzinie 11:01
zobacz profil autora
potencjalnie tak... teoretycznie też... tak również zakładamy... A praktycznie... któż to wie?


Wybierz stronę: 1 2

Obecnie serwis przegląda 160 gości oraz 0 z 6413 zarejestrowanych użytkowników
Razem: 160 · Najwięcej (7125): 07.06.2015 · Ostatnio przyjęty: qiuxqiux
STATYSTYKI »
 
 
© 2004 - 2019 GTAthegame NETWORK
Kopiowanie materiałów bez zgody autorów zabronione!
Wszystkie prawa zastrzeżone · Polityka prywatności · Cookies
news · forum · blogi · wap · xml · pliki · igf · njoy · szukaj · mapa